poniedziałek, 31 marca 2014

Rozdział II

-Kornelaa, co ty tu robisz?
-Yyy.. zakupy?
-To to wiem..- popatrzył zdezorientowany. - Chodzi mi w Wałczu. Co cię tu sprowadza?
-Przyjechałam do rodziców. -
-No popatrz. Ja też. Co ty na to jak byśmy sie dzisiaj spotkali?
-W sumie.. czemu nie?
-Dobra, super. Może  o 19? Przyjadę po ciebie. Chciałbym ci coś pokazać.
-Ok, tu masz adres.- wyciągnęłam karteczke na której się takowy znajdował. Pożegnałam się i poszłam do kasy.
Reszta dnia szybko zleciala. Nim się obejrzałam była 18 i trzeba było się zbierać. Poszłam więc do łazienki, wzięłam prysznic, potem się wysuszyłam, włosy spiełam w wysokiego koka, ubrałam się w dżinsy i jasny t-shirt. W sama porę, gdy schodziłam na dol do drzwi zadzwonił Kubiak. Na szczęście nie było moich rodziców, więc oszczędziłam sobie słuchania ich głupich komentarzy.
-Gotowa?
-Jasne.- Po tych słowach wyszliśmy.

Oczami Kubiaka.

W końcu ją znalazłem.. Nie wiem czemu ale czułem się przy niej szczególnie. Nigdy nie lubiałem wychodzić na randki, a teraz przychodziło mi to z taką łatwością.
Tego dnia w sklepie bałem się, że mi odmówi, zmyje i oleje, ale ona dała mi tę szansę, więc mogłem się wykazać. Postanowiłem, że zabiorą ją do mnie, do mojego domu letniskowego. Był to stary dom, jakieś 10 km. za Wałczem. Rodzice zawsze mnie tu zabierali, a kiedy zostałem pełnoletni mój ojciec przepisał go na mnie. Teraz był mój. Miałem tylko nadzieję, że Korni lubi konie.

Oczami Korneli..

Byłam zachwycona postawa Michała. Cały czas mnie zagadywał, ale ja niestety nie miałam ochoty rozmawiać. Cały czas myślałam o Szymonie. Wiem. Ten drań zdradził mnie, ale ja nie potrafilam o nim zapomnieć. Po 20 minutach byliśmy na miejscu.
-Jesteśmy. Mam nadzieję, że ci się spodoba.- popatrzył mi prosto w oczy i się uśmiechnął. Następnie wstał i otworzył mi drzwi.
-Wow. To wszystko twoje? - Zdziwiłam się. Jeszcze nigdy nie widziałam tak pięknego domu. Na zewnątrz też całkiem, całkiem. Moją uwagę przykuła stajnia, a w niej 2 konie.
-Ten biały to Ganges, a ten drugi to Fokus. Wybieraj.
-Ale co?
-No na którym chcesz jeździć. - zaśmiał się. Nie wiedziałam co powiedzieć.
-Hmm.. Może.. Już wiem! Fokus. Pobieglam szybko do stajni. Po 10 min. ruszyliśmy w "nieznane". Było super. Jeszcze nigdy się tak dobrze nie bawilam. Najlepsze było, to, ze był przy mnie Michał.

Oczami Michała..

Jest! Udało się. Myślałem, że będzie stawiać opór, ale ona bez namysłu wsiadla na konia i czym prędzej galopowała. Po godzinie wróciliśmy. Widać było, że się jej spodobało, ale to jeszcze nie koniec. W domu czekała na nią kolejna niespodzianka. Specjalnie dla nie urządziłem kolację. Nic specjalnego, lazanie. Mam nadzieję, że wszystko dobrze dodalem i nie wyszedł z niej jakiś zakalec.
-Mmm.. nie widziałam, że umiesz gotowac. Jest coś jeszcze czego o tobie nie wiem?
-Jak na razie tyle ci powinno wystarczyć. - Wtedy złapałem ją za rękę. -Korni, muszę ci coś wyznać..
-Michał, nie. Wiem do czego zmierzasz, ale nie. Ja nie jestem na to gotowa. Dopiero co rozstalam się z narzeczonym.. Nie chce się pakować w żadne związki..Na razie. - dodała.
-Ale ja.. ja na serio się w tobie zakochałem.. to przeznaczenie. Popatrz mi w oczy. - mimowolnie spojrzała - Obiecuje, że ja nigdy cię nie zranie. Tylko proszę daj mi szansę.
-Już chyba musimy wracać. - powiedziała i udała się w kierunku drzwi.
-Korni.. Prawie nic nie zjadłas..
-Nie jestem głodna. Jedziemy.
-No dobra.. - niechętnie wstałem i wyszedłem.

Ona..

Przez resztę drogi wogóle się nie odzywaliśmy. I dobrze. Nie chciałam już o tym z nim rozmawiać.
Kiedy wróciłam do domu szybko położyłam się spać, lecz nie mogłam zasnąć. Cały czas myślałam o Kubiaku. Z jednej strony chciałam spróbować, ale z drugiej dalej zależało mi na Szymku. Postanowiłam, że jak na razie dam sobie spokój z facetami. Ale na jak długo? W Jastrzębiu czekał na mnie Szymek, który napewno nie da za wygraną..

____________________________________

Witam Was serdecznie. :)
Z góry przepraszam, bo rozdział mi zupełnie nie wyszedł, a towszystko dzięki braku czasu.. mam nadzieję, że wybaczcie:)

P.S. komentujciee! :)

1 komentarz:

  1. Olać Szymona! Niech Kornelia będzie z Kubim! Świetnie do siebie pasują :D
    Rozdział świetny. Pozdrawiam i czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń