niedziela, 6 kwietnia 2014

Rozdział V

-Naprawdę tego chcesz?
-Najbardziej na świecie.
-Ale nie obiecuj sobie za dużo.
Nie wiem co o tym myśleć.. wiem że zraniłam Michała, wiem że on ma nadzieję, że mnie kocha. Ale ja tak cholernie boję się tego uczucia, w końcu już raz byłam zraniona. A on jest siatkarzem. Jednym z lepszych. Ma tysiące fanek, dużo wyjeżdża, wtedy dużo się może wydarzyc.

       Dwa tygodnie póżniej.

Michał:

Kornela dziwnie się ostatnio zachowuje. Nie wiem co się dzieje, chodzi przygnębiona, często się denerwuje, ale oczywiście mi nic nie chce powiedzieć. Wczoraj wyjechała do swojej siostry - Gabrysi. Powiedziała, że musi sobie wszystko przemyslec.
W tym czasie Jastrzębski wygrał PlusLige, a ja mam dwa tygodnie przerwy. Potem jadę na zgrupowanie, choć szczerze mówiąc odpuścił bym sobie ze wzgledu na Kornele.

Kornelia:

Stalo się to czego bałam się najbardziej. Jestem w ciąży. Tego już za dużo. Nie wiem co mam robić. Bardzo chciałam mieć dziecko, ale nie teraz. Nie teraz kiedy sama nie wiem na czym stoję. Postanowiłam, że pojadę do mojej starszej siostry. Muszę sobie wszystko przemyśleć. Michał cały czas dzwoni i pisze sms, ale ja i tak nie odbieram, bo co mu powiem? Cześć, słuchaj jestem z toba w ciąży? No pozdro.
Po całym dniu jazdy pojechałam do Zielonej Góry. Tu mieszka Gabrysia.
-Kto tu do mnie zawitał? - No myślałam, że jej strzele. Co ona rodzonej siostry nie poznaje?
-No pomysl.. - lekko się uśmiechnęłam.
Kiedy już mnie wyściskała za wszystkie czasy, postanowiłam jej powiedzieć co tak naprawdę siedzi mi na sercu.
-Co byś zrobiła gdybyś była w ciąży? - spytałam.
-o jaa! Mała, czemu ty się nic nie chwalisz? Szymek pewnie cały czas koło ciebie lata. - no tak. Przecież ona o niczym nie wie.
-Szymek o niczym nie wie.
-Ale jak to?
-Bo to nie jest jego dziecko.. i uprzedzam twoje kolejne pytanie. Nie zdradziłam go. Rozstałam się z nim miesiąc temu.
-Ohoho. Zaczyna się robić ciekawie.. czekaj! Pójdę po popkorn. - no tak. Gabryska baaardzo lubi żartować.
-Przespałam się z Michałem Kubiakiem..
-No a on znając cię o niczym nie wie?
-No jak widać.
-To na co ty czekasz?
-Bo ja z nim ne jestem. To długa historia. On mnie kocha, ja chyba też, ale boję się. Rozumiesz? Boję się że on mnie zrani, że zostanę sama.
-Ja tam bym na twoim miejscu zaryzykowała.. z takim ciachem- czy ona zawsze musi żartować? - a teraz tak całkiem poważnie. Mała, jeżeli on cię kocha, a wszystko na to wskazuje, to ja nie wiem czemu ty masz obawy. Fakt jest siatkarzem, ma setki fanek, ale kurde to nie jest powód do tego, aby z niego zrezygnować! Ocknij się i zrób coś, on na bank teraz czeka na ciebie.
-Wyganiasz mnie?
-Coś w tym stylu, ale w dobrej mierze.
Mimo tego postanowiłam, że zostanę jeszcze trochę u niej. Wiem, że ona ma rację, ale co z tego? Michał już nie dzwoni, pewnie ma mnie gdzieś..
Po tygodniu sama postanowiłam wrócić. Michał musi się dowiedzieć o swoim dziecku.
Po paru godzinach byłam już pod blokiem. Z wielkim trudem wniosłam moja walizkę. Była po brzegi zapchana ciuchami i co najgorsze JEDZENIEM, bo przecież mizernie wygladam.. ach te starsze siostry. Kiedy weszłam do domu Michała nie było.. tak jak przypuszczałam. Poszłam do pokoju i się rozpakowalam, byłam tak zmęczona, że nawet nie zauważyłam kiedy zasnełam.
Obudził mnie Michał. Chyba nawet nie zauważył, że jestem.

Michał:

Po ciężkim dniu wróciłem do domu.
Miałem dość. Tak cholernie brakowało mi Kornelii, już tydzień jej nie widziałem, wręcz wariowalem. Postanowilem, że pójdę do sypialni położyć się już spać. Wiem, wiem.. kto normalny chodzi po 20 spać. Otóż tak drogie dzieci. Ja Michał Kubiak dla zabicia czasu idę spać.
Kiedy się polozyłem, poczułem woń damskich perfum dobrze mi znanych. Odwróciłem się, a koło mnie leżała ona.. ledwo powstrzymałem się od pocalowania jej.
-Wrocilas.. nawet nie wiesz jak bardzo mi cię brakowało.
-Michał, musimy porozmawiać. - wstała i poszła do salonu, a ja ruszyłem za nią. Najpierw jednak zajrzała do kuchni gdzie nalała sobie szklankę soku.
-Korni, ja.. ja już tak dłużej nie mogę. Wystarczająco chyba dałem ci do zrozumienia, że możesz na mnie liczyć.. tak bardzo teskniłem.. nie rób tego więcej.
-Jestem w ciąży..- ledwo było ja słychać. Wtedy po raz kolejny spojrzałem w jej piwne oczy, wstałem i objołem ja ak mocno jak tylko potrafiłem.
-To cudownie! Na świat przyjdzie mały Kubiaczek. Kto wie.. może będzie tak samo przystoiny jak ja..
-W to nie wątpię. Michał. Mam nadzieję, że nie jesteś zły, że ci wcześniej nie powiedziałam, ale bałam się. Tak cholernie się bałam, że mnie zostawisz..
-Nie masz prawa tak myśleć. Jesteś najważniejszą osoba w moim życiu. Chce być z tobą na zawsze. Na wieki. Rozumiesz?! - chwycilem ja za dłoń i przyciagnolem do swojego serca.- Ono bije tylko dla ciebie. - Po czym złożyłem na jej ustach niepewny pocałunek. Chyba w końcu zacznie się układać.

____________________________________

Jest kolejny :) w końcu udało mi się coś wykrzesać.

Czytasz=komentuj. To bardzo motywuje :)

2 komentarze:

  1. No i dobry rozdzial wykrzesalas. ;)
    Genialna starsza siostra ♥
    Michał moze i ma wiele fanek, ale stara sie o zaufanie i miłośc Kornelki wiec nie bedzie tak zle....do tego dzidzius w drodze-same plusy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń